26.08.2012
Rozdział 3
16 października 1940 r. Grecja,Ateny
Narracja 3 os.
Niewysoka blondynka patrzyła z balkonu na tańczącą parę młodą. Była zamyślona, różne sprawy chodziły jej po głowie zamartwiając ją przy tym. Chciała się cieszyć szczęściem siostry lecz myśl o wojnie i możliwości ataku na Grecję przez Włochy nie pozwalała się jej niczym cieszyć. Zerknęła na piękny krajobraz rozciągający się wokół gdy poczuła dotyk męskich, dużych dłoni oplatających się wokół jej tali uśmiechnęła się. Lekkie pocałunki na szyji sprawiły jej rozkosz. Jęknęła cicho
mrucząc również przy tym. Brunet odwrócił swoją ukochaną do siebie by móc ją pocałować.
Narracja Emily
Paol złożył na moich ustach delikatny pocałunek. Gdy skończył przyciągnął mnie do siebie tak, że stykaliśmy się całym ciałem. Jego dłoń dotknęła mojego policzka głaszcząc go delikatnie. Gdy
skończyliśmy się całować uśmiechnął się do mnie zadając mi pytanie:
- Czemu moja Bella jest smutna w tak piękny dzień?
Spojrzałam na morze Śródziemne nie patrząc w lazurowe oczy mojego ukochanego.
- Emily...Miałaś o tym nie myśleć. Włochy na pewno nas nie zaatakują kochanie - pow. smutny
- Skąd taka pewność? - zapytałam Go
- Kochanie ja po prostu myślę tak i nawet jak nas zaatakują to i tak wygramy - pow.
- Ty coś ukrywasz przede mną - szepnął odwracając moją głowę w jego stronę
- Em powiedz mi - szepnął błagalnie ale z nutką stanowczości
- Powiedziałam siostrze, że puki się to nie skończy mają nie wracać by móc żyć bezpiecznie.
Musze teraz powiedzieć mamie, że ostatni raz ich widzi - rzekłam spoglądając znów na parę młodą
- Oh Emily. - rzekł cicho po czym pocałował mnie namiętnie
Kilka dni później-28 października
- Dowidzenia panie profesorze - powiedziałam do wysokiego starszego mężczyzny siedzącego za biurkiem.Byłam spokojna. Od kilku dni wieści były dobrze. Włochy przegrywały co mnie cieszyło.
Narracja 3 os.
Pogada była jak na październik wyjątkowo piękna. Ludzie szli powoli, spokojnie nigdzie się nie spiesząc ciesząc się pogodą. Nagle, nie spodziewanie, znikąd pojawiły się na niebie bombowce zrzucające pociski. Ludzi ogarnęło przerażenie. Zaczęli biec, krzyczeć, uciekać. Gdy przerażona blondynka ujrzała pojazdy armii włoskiej kierujące się w jej stronę zaczęła biec jak najszybciej umiała jednak i tak po chwili była złapana przez jednegoz żołnierzy. Bezlitosny mężczyzna rzucił ją na ścianę śmiejąc się złośliwe rzucił się na nią ze swoim obleśnymi łapami. Po chwili dobiegł do jej uszu strzał. Żołnież wraz z innymi padł martwy. Przerażona nie mogła się ruszyć
Narracja Emily
Zobaczyłam jak Paol biegnie w moją stronę by po chwili trzymać mnie w ramionach.
- Kochanie moje Cii - szeptał uspokajając mnie - Trzeba uciekać - powiedział biorąc mnie na ręce
Po chwili z zawrotną prędkością jechaliśmy w stronę portu.
- Paol co my tu robimy. Co wymyśliłeś? - spytałam przerażona
- Popłyniesz statkiem - rzekł gdy się zatrzymaliśmy
- Co? Jak? Nie mogę zostawić rodziny. Nie mogę zostawić Ciebie. Nie mogę! - krzyknęłam gdy on mnie ciągnął w stronę statku
- Emily posłuchaj mnie. Kocham Cie z całego serca i niedługo będziemy razem - rzekł po czym mnie
pocałował gdy wsadził mnie na statek. Pewien mężczyzna trzymał mnie gdy się wyrywałam wczasie gdy odpływaliśmy od Grecji.
- Kocham cie Pao! Kocham Cie! - krzyknęłam przerażona(...)
14 luty 1941-USA,Waszyngton
"Grecja przegrała""Tysiące martwych" takiej nagłówki od kilku dni były na gazetach amerykańskich.
Brak łączności z rodziną doprowadzał mnie do depresji. Moje życie nie było takie same. Moja głowa była zajęta złymi myślami. Nawet wielogodzinne modlitwy w tutejszych kościołach nie pomagały. Moje myśli przerwało pytanie małej dziewczynki.
- Mamusiu patrz to ta pani pisarka.Mogę iść ją zapytać o autograf?
- Leć kwiatuszku - powiedziała starsza kobieta
Zatrzymałam się by po chwili podpisać się na małej kartce papieru. Gdy skończyłam skierowałam swoje kroki do domu gdzie pan portier dał mi białą kopertę...z Grecji. Czym prędzej skierowałam się do mieszkania gdzie przerażona rozdałam kopertę, której był list. List...
"Droga pani Wrigth informujemy panią, że Paol Capolli zmarł w walce na froncie."Tylko tyle. Kilka słów...słów które sztyletowały moje serce. Serce odmawiało posłuszeństwa.Łzy nie pozwalały
widzieć. Co chwila miałam dreszcze rozpaczy.
Narracja 3 os.
W jednym mieszkaniu słuchać było głośny jęk rozpaczy. Nikt nie wiedział, że po chwili umarła największa pisarka tego okresu. Zmarła Emily Wright.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz